81 rocznica śmierci elewów kursu podoficerskiego, Krzeszów, 3 sierpnia 2025
Inicjatorem i pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był kolega Szczepan, a organizatorem ks. Winogrodzki – proboszcz parafii Krzeszów. Idea jaka przyświecała temu pomysłowi, to chęć oddania należnego hołdu pomordowanym żołnierzom polskiego państwa podziemnego z należnym ceremoniałem wojskowym, którego z oczywistych względów nie było w chwili ekshumacji i pośpiesznego pochówku. Centralną częścią wydarzenia była uroczysta msza święta, odprawiona w kościele w Krzeszowie, w intencji pomordowanych żołnierzy. Miłym, aczkolwiek niezamierzonym akcentem nabożeństwa był chrzest święty nowonarodzonego parafianina.
Na uroczystość nasze Stowarzyszenie wystawiło pododdział honorowy oraz poczet sztandarowy. Część oficjalna wydarzenia odbyła się na krzeszowskim cmentarzu parafialnym, przy zbiorowej mogile rozstrzelanych żołnierzy. Grupa wystawiła wartę przy grobie, następnie odbył się apel poległych, odczytany przez Krzysztofa Ptaszka, po czym oddana została salwa honorowa, której zabrakło w dniu pogrzebu. Na zakończenie głos zabrał Wójt Gminy Krzeszów.
Funkcję mistrza ceremonii sprawował ks. Tomasz. Wspólna fotografia uczestników wydarzenia i poczęstunek w restauracji zasponsorowany przez ks. Tomasza zakończyły uroczystość. Po drodze wstąpiliśmy do Bielin, gdzie dzięki uprzejmości sióstr zakonnych zwiedziliśmy klasztor; w tajemnych podziemiach, którego ukrywali się i leczyli partyzanci, m. in. por. Bolesław Usow – faktyczny dowódca oddziału Ojca Jana. W mogile na krzeszowskim cmentarzu spoczywają w większości elewi partyzanckiego kursu podoficerskiego AK, wzięci do niewoli w leśnym bunkrze koło miejscowości Gózd Huciański, przez oddział kałmucki, w lecie 1944 roku. Po brutalnym śledztwie i torturach w biłgorajskiej katowni gestapo, zostali rozstrzelani w lesie Rapy, skąd po miesiącu rodziny i towarzysze niedoli ekshumowali ich i pochowali w Krzeszowie. Spoczywa tam słynna sanitariuszka i kurierka, najdzielniejsza z dzielnych i najwytrwalsza z wytrwałych, 21 letnia sierżant Wanda Brzyska Wasilewska ps. „Wacek”. Foto TS.
